czwartek, 25 stycznia 2018
Z czym kojarzy się Białołęka?
Zastanawialiście się kiedyś:
- z czym najbardziej kojarzy się Białołęka? Areszt śledczy, megaoczyszczalnia ścieków Czajka, bezładna zabudowa, brak infrastruktury?
- czy powinniśmy w sposób świadomy i przemyślany starać się kreować pozytywny wizerunek dzielnicy?
- czy mamy coś takiego, co mogłoby stać się wizytówką dzielnicy? Macie jakieś propozycje?
Poniżej kilka plakatów autorstwa Ryszarda Kaji z serii "Polska". Czy chcemy być kojarzeni jak Ursynów, czy wolelibyśmy być odbierani np. jak Janów Podlaski? ;-)
wtorek, 10 października 2017
Fikcja konsultacji w sprawie gazociągu nad Kanałem Żerańskim?
Stanowisko stowarzyszenia
ekoBiałołęka w sprawie konsultacji dot. zagospodarowania
terenu po budowie gazociągu przy Kanale Żerańskim.
W dniach 13-15 października czekają nas warsztaty i spacery w
ramach konsultacji prowadzonych na zlecenie spółki Gaz-System. Będą one
dotyczyły sposobu zagospodarowania terenu tzw. pasa montażowego gazociągu wzdłuż
Kanału Żerańskiego (pas szerokości 20 metrów nad gazociągiem).
Wiele wskazuje na to, że konsultacje będą tylko fikcją. A
jedynym ich celem będzie rozładowanie napięcia społecznego, jakie powstało
wokół tej inwestycji i wytworzenie wrażenia, że inwestycja ta odbywa się w
porozumieniu z mieszkańcami.
Dlaczego tak uważamy?
Po pierwsze: spółka Gaz-System w sposób jednoznaczny zastrzegła,
że nie zamierza realizować żadnych inwestycji na terenie pasa montażowego (poza
nasadzeniem drzew).
Po drugie: spółka Gaz-System w sposób jednoznaczny zastrzegła, że na
tzw. strefie kontrolowanej (pas szerokości 8 metrów nad gazociągiem) nie
dopuszcza możliwości budowania czegokolwiek, nawet ścieżki rowerowej. W
praktyce oznacza to odcięcie brzegu kanału od możliwości doprowadzenia tam
jakiejkolwiek infrastruktury.
W tej sytuacji konsultacje będą tylko działaniami mającymi
odwrócić uwagę mieszkańców od prawdziwych problemów związanych z tą inwestycją.
Co uważamy
za prawdziwe problemy:
1. Skala
wycinki drzew w związku z inwestycją. Wycinka może być mniejsza np.
poprzez choćby niewielkie zmniejszenie szerokości pasa budowlano montażowego
lub zastosowanie w większym zakresie technologii układania gazociągu nie wymagających
wycinki drzew.
- Przedmiotem rozmów,
analiz i sprawdzenia w terenie powinna być możliwość choćby niewielkiego zwężenia
pasa budowlano montażowego i tym samym ograniczenie skali wycinki (w pasie
budowlano montażowym wycięte zostaną wszystkie drzewa i krzewy).
2. Przebieg
gazociągu. Przedstawiciele spółki Gaz System w sposób bardzo
nieprzekonujący (mówiąc łagodnie) tłumaczyli dlaczego na wysokości Portu
Żerańskiego gazociąg ma być poprowadzony w pobliżu osiedli mieszkaniowych a nie
po drugiej stronie kanału po terenach poprzemysłowych pozbawionych zabudowy
mieszkaniowej. Spółka Gaz-System nie przedstawiła w tej sprawie żadnych
wyjaśnień poza mglistymi sugestiami, że był w tej sprawie lobbing ze strony jakichś
przedstawicieli Miasta. Sprawa ta zdecydowanie wymaga wyjaśnienia.
- Domagamy się korekty
przebiegu gazociągu i poprowadzenia go przez teren Portu Żerańskiego a nie w
pobliżu osiedli mieszkaniowych.
3. Lokalizacja
nasadzeń kompensacyjnych. Zgodnie z decyzją Wojewody nasadzenia
kompensacyjne zostaną przeprowadzone na terenie lasów należących do
Nadleśnictwa Jabłonna. Jest to rozwiązanie tak absurdalne, że aż trudne do
komentowania.
- Domagamy się, aby nasadzenia
kompensacyjne były na terenach publicznych dzielnicy Białołęka, w pierwszej kolejności nad Kanałem Żerańskim i w jego pobliżu. Akceptowalnym
rozwiązaniem jest przekazanie naszej gminie kompensacji w gotówce, zamiast
nasadzeń. Nieakceptowalne jest aby nasadzenia kompensacyjne znalazły się na
terenie lasów Nadleśnictwa Jabłonna.
4. Ograniczenia
możliwości późniejszego zagospodarowania i wykorzystania terenu tzw. strefy
kontrolowanej nad gazociągiem. Zgodnie ze stanowiskiem spółki Gaz
System, teren strefy kontrolowanej ma pozostać wyłączony z możliwości tworzenia
tam jakiejkolwiek infrastruktury, nawet wybudowania ścieżki pieszo-rowerowej. W
praktyce uniemożliwia to dostęp do brzegu kanału oraz stworzenie ciągu
komunikacyjnego wzdłuż kanału. Czyli na całej długości kanał stanie się
niedostępny dla mieszkańców!!! Absolutnie nie akceptujemy takiego stanowiska. Naszym
zdaniem strefa kontrolowana nie może być wyłączona z możliwości
zagospodarowania na potrzeby ciągu komunikacyjnego wzdłuż kanału.
- Wzdłuż całej długości
kanału powinien powstać ciąg pieszo-rowerowy (lub rozdzielone ciągi pieszy i
rowerowy). Ciąg komunikacyjny musi zachować ciągłość na całej długości kanału.
Standard nawierzchni powinien
umożliwiać odśnieżanie zimą.
- Wzdłuż Kanału powinna powstać infrastruktura rekreacyjna (ławki, wiaty, pomosty). Do rozważenia jest czy nad Kanałem Żerańskim mógłby zostać zastosowany Wiślany System Informacyjny i powiązane z tym systemem elementy (siłownie plenerowe, ławki itp.). Całość powinna zostać zagospodarowana według jednolitej koncepcji spójnej z tym, jak zagospodarowywany jest brzeg Wisły. Musi zostać zachowana ciągłość zagospodarowania na całej długości kanału.
- Wzdłuż Kanału powinna powstać infrastruktura rekreacyjna (ławki, wiaty, pomosty). Do rozważenia jest czy nad Kanałem Żerańskim mógłby zostać zastosowany Wiślany System Informacyjny i powiązane z tym systemem elementy (siłownie plenerowe, ławki itp.). Całość powinna zostać zagospodarowana według jednolitej koncepcji spójnej z tym, jak zagospodarowywany jest brzeg Wisły. Musi zostać zachowana ciągłość zagospodarowania na całej długości kanału.
5. Łąka kwietna jako forma
zagospodarowania strefy kontrolowanej nad gazociągiem. W związku z tym, że w
strefie kontrolowanej nie można będzie sadzić drzew, to chcemy tam łąki
kwietnej. Jest to najbardziej ekologiczny i efektowny sposób zagospodarowania
tego terenu. A jednocześnie stosunkowo tani w utrzymaniu (wymaga 1-2 krotnego
koszenia w roku).
- Teren po budowie nie
może być pozostawiony do „samodzielnego zarośnięcia”. W strefie kontrolowanej
oczekujemy założenia łąki kwietnej.
Powyższa lista stanowi jedynie próbę wskazania najważniejszych problemów związanych z budową gazociągu. Liczymy na poparcie naszego stanowiska przez mieszkańców i
organizacje społeczne podczas nadchodzących konsultacji i później podczas
kolejnych spotkań ze spółką Gaz-System.
Opracował: Waldemar Kamiński
sobota, 7 października 2017
Czajka - 07.10.2017
Do wizyty w oczyszczalni ścieków „Czajka” zmobilizowała nas przede wszystkim budowa na terenie oczyszczalni zbiornika retencyjnego. Mieliśmy w związku z tą inwestycją kilka pytań. Oto, czego się dowiedzieliśmy:
- w materiałach informacyjnych "Czajki" jest informacja, że „powstaje zbiornik retencyjny do magazynowania nadmiaru wody deszczowej". W rzeczywistości nie chodzi o wodę deszczową ale o ścieki zmieszane z deszczówką. Wynika to z tego, że Warszawa nie ma rozdzielonej kanalizacji ściekowej od kanalizacji burzowej. Czyli zarówno ścieki, jak i woda deszczowa z ulic trafiają do tego samego systemu kanalizacyjnego,
- powstający zbiornik retencyjny składać się będzie z trzech części o łącznej objętości 80tys. m3,
- zbiornik będzie zamknięty i będzie posiadał nowoczesny system neutralizacji odoru (system katalitycznej deodoryzacji),
- zbiornik nie będzie miał instalacji umożliwiającej odbiór ścieków z beczkowozów (tzw. szambiarek).
Tak wygląda plac budowy zbiornika retencyjnego:
budowa zbiornika retencyjnego na terenie "Czajki"
Przy okazji odwiedziliśmy spalarnię zlokalizowaną na terenie oczyszczalni – spalarnie zawsze budzą emocje związane z ekologią. Jak nas poinformowano, roczna emisja niekorzystnych substancji ze spalarni „Czajki” jest porównywalna z emisją powstającą w wyniku 3-6 godzin pracy np. elektrociepłowni Żerań. Wynika to z systemu spalania, systemów filtrowania spalin oraz skali działalności.
a to zdjęcie monitora na którym wyświetlane są pomiary spalin ze spalarni:
poniedziałek, 18 września 2017
Warszawa - ranking mobilności.
Co wynika
dla Warszawy z europejskiego rankingu mobilności.
Portal
Politico opublikował europejski ranking mobilności. Politiko - ranking mobilności objął 20 dużych
europejskich miast. Autorzy nie wskazują kryteriów wyboru miast, więc pierwszy wniosek jest pozytywny: w oczach autorów rankingu Warszawa jest jednym
z 20 najważniejszych miast Unii Europejskiej.
Sam ranking
opiera się na analizie 4 obszarów: zanieczyszczenie powietrza, korki, udział
przejazdów rowerami w ruchu miejskim oraz komunikację miejską. Każdemu z tych
obszarów przydzielono 25% wagę. Przy czym transport publiczny został podzielony
na dwa kryteria: udział transportu publicznego w ruchu miejskim oraz cena
standardowego biletu komunikacji miejskiej i każdemu z tych kryteriów
przydzielono wagę 12,5%.
Oczywiście pierwsze pytanie: kto wygrywa ranking i jak wypadła Warszawa? Wg wyników rankingu jakość, wygoda i przyjemność z poruszania się po mieście, są najwyższe w Helsinkach, Kopenhadze i Sztokholmie. Najgorzej wypadły Rzym, Marsylia, Bruksela i Warszawa.
Ranking
trzeba traktować z dużym dystansem. Jakie kryteria wybierzemy, takie wyniki
otrzymamy. Ale na pewne sprawy warto zwrócić uwagę i od samego wyniku rankingu
ważniejsze mogą być pytania, które przy okazji można zadać.Oczywiście pierwsze pytanie: kto wygrywa ranking i jak wypadła Warszawa? Wg wyników rankingu jakość, wygoda i przyjemność z poruszania się po mieście, są najwyższe w Helsinkach, Kopenhadze i Sztokholmie. Najgorzej wypadły Rzym, Marsylia, Bruksela i Warszawa.
Czego dowiadujemy się o Warszawie widzianej na tle innych europejskich miast.
1. Jakość powietrza.
A raczej
brak jakości. Warszawa wraz z Budapesztem zdecydowanie niekorzystnie odstają od
pozostałych miast. W stosunku do pozostałych miast różnica jest duża lub bardzo
duża. Wniosek? To, co mamy w Warszawie, to nie jest normalne w europejskim
mieście. Bardzo powoli ten problem przebija się w świadomości władz Warszawy i
na razie nie widać, żeby to była paląca
się czerwona lamka.
2. Korki.
Pod względem
zakorkowania Warszawa została zakwalifikowana na 7 miejscu (wspólnie z
Atenami). Ale jeśli chodzi o ocenę, to do najbardziej zakorkowanego Dublina
Warszawę dzieli trzy razy mniej punktów niż do najmniej zakorkowanego
Amsterdamu. Czyli w gruncie rzeczy należymy do ścisłej czołówki miłośników
stania w korkach. Niestety.
Rzecz
ciekawa, to pozycja Budapesztu, jako drugiego po Amsterdamie, najmniej
zakorkowanego miasta. Do tego jeszcze wrócimy w dalszej części tekstu.
3. Udział przejazdów rowerami w ruchu
miejskim.W tej kategorii oczywiście do innego świata należą takie miasta, jak Kopenhaga i Amsterdam, mające odpowiednio 35% i 32% udziału rowerów w przejazdach w mieście. Zaledwie trzy miasta mają jeszcze powyżej 10%: Monachium, Berlin i Helsinki. Warszawa należy do pozostałych miast z małym udziałem rowerów. Ale to co wiemy, a co nie jest ujęte w omawianym zestawieniu, to w Warszawie ten udział rośnie. Trudno nazwać to rewolucją, ale na pewno jest to wyraźna zmiana. Wg. aktualnych danych udział rowerów w przejazdach w mieście wynosi obecnie ok. 5%. W tej sprawie zachowujemy umiarkowany optymizm.
4. Udział przejazdów komunikacją
miejskiej w ogólnej liczbie przejazdów.
Nareszcie
Warszawa ma się czym pochwalić. Z 54% udziałem komunikacji miejskiej w
przejazdach dystansuje o 9 procent następny Budapeszt. Rzecz ciekawa, że miasta
w które jesteśmy komunikacyjnie zapatrzeni wypadają w tym zestawieniu blado:
Amsterdam i Kopenhaga mają po 20%. Czyżby transport zbiorowy nie był narzędziem
komunikacyjnego zbawienia miasta?
5. Cena standardowego biletu
komunikacji miejskiej.
Tu znowu
Warszawa zdecydowanie wygrywa, choć nie wiemy czy autorzy tego zestawienia
dokonali korekty o siłę nabywczą mieszkańców, więc to zwycięstwo jest opatrzone
znakiem zapytania.
Niemniej
trudno nie zauważyć korelacji, że trzy miasta z najniższymi cenami biletów (Warszawa,
Budapeszt Praga), są jednocześnie trzema miastami z najwyższym odsetkiem
udziału komunikacji miejskiej w przejazdach. Przypadek?
Zamiast podsumowania kilka pytań.Kopenhaga jest wzorcem wysokiej jakości życia mieszkańców przy zaskakująco niskim udziale komunikacji miejskiej w przejazdach. Czy popularność rowerów w Kopenhadze oznacza, że to miasto po prostu nie potrzebuje większego udziału komunikacji miejskiej? A tym samym nie ma potrzeby wydawania środków na utrzymanie bardziej rozbudowanej komunikacji miejskiej? Z punktu widzenia osób zarządzających miastem, pytanie wydaje się intrygujące. Tym bardziej, że pomimo niskiego udziału komunikacji zbiorowej, Kopenhaga jest liderem w przejezdności, czyli braku korków.
Budapeszt podobnie jak Warszawa ma bardzo duży
udział komunikacji zbiorowej w przejazdach i porównywalny z Warszawą udział
rowerów. Ale mieszkańcy Budapesztu nie stoją w korkach a warszawiacy stoją. Czy
jedynym wytłumaczeniem jest zwartość miasta i większa sieć metra? Jeżeli tak, to
jest to podpowiedź, jak powinna zmieniać się Warszawa.
Ciekawie też
wypada porównanie Warszawy z miastami najbardziej zbliżonymi, czyli Pragą i
Budapesztem. We wszystkim te trzy miasta są bardzo zbliżone. Oprócz jednego
parametru: korki. W tym jednym miejscu występuje duża różnica na niekorzyść
Warszawy. Stoją za tym obiektywne powody (cytując klasyka „taki mamy klimat”),
czy może z czymś sobie nie radzimy?Własne pytania są ciekawsze od podawanych przez media wiadomości. Dodatkowo zamieszczam więc interesującą grafikę pochodzącą z publikacji „Cities in Europe. Facts and figures on cities and urban areas”(PBL Netherlands Environmental Assessment Agency The Hague, 2016). Grafika ta obrazuje strukturę miksu komunikacyjnego w różnych miastach. Życzę ciekawych własnych pytań.
poniedziałek, 4 września 2017
Port Żerański to wysypisko śmieci!
Podczas posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska Rady Dzielnicy Białołęka w dniu 4 lipca 2017r. wnioskowałem o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia Komisji Ochrony Środowiska w sprawie sytuacji w Porcie Żerańskim. Dodatkowo wnioskowałem, żeby takie posiedzenie odbyło się na terenie Portu, aby każdy z członków komisji osobiście zobaczył i odczuł, co tam się dzieje. Wniosek nie uzyskał akceptacji ale zostałem poproszony o zrobienie zdjęć, żeby radni mogli się zapoznać z sytuacją w Porcie. Poniższe zdjęcia powstały podczas kilku wizyt w Porcie Żerańskim.
Główne problemy:
- bardzo duży ruch ciężarówek niszczy drogę wjazdową od strony Modlińskiej. Śmieci wysypują się z ciężarówek. Ruch jest bardzo uciążliwy (hałas, spaliny, śmieci, rozjeżdżona droga) i trudno sobie wyobrazić rozwój sportu i rekreacji na tym terenie bez likwidacji ruchu ciężarówek,
- cały teren portu jest jednym wielkim wysypiskiem śmieci, szczególnie teren wzdłuż drogi od strony ul. Marywilskiej,
- przy trzecim basenie portowym zlokalizowane jest miejsce "dzikiej" wymiany oleju w samochodach,
- woda w basenach portowych jest pełna śmieci m.in. spływających z terenu firm prowadzących działalność związaną z przetwarzaniem odpadów,
- na terenie portu jest kilka miejsc wykorzystywanych do wypalania kabli.
Nasze postulaty:
Przede wszystkim wnioskujemy o zamknięcie przejazdu (fizyczne zagrodzenie) na wysokości pierwszego basenu portowego (patrząc od strony ul. Modlińskiej). Bez likwidacji ruchu ciężarówek nie ma możliwości zapanowania nad sytuacją przynajmniej na terenie nabrzeża pierwszego basenu portowego, czyli tam, gdzie zlokalizowane są kluby sportowe. Firmy, które prowadzą działalność przy trzecim basenie portowym, zachowają dojazd od strony ul. Marywilskiej.
Nawierzchnia drogi wjazdowej do portu jest zniszczona przez ciężarówki dowożące materiały do firm przetwarzających odpady, zlokalizowanych przy trzecim basenie portowym:
Niemalże przy samym wejściu na teren portu od strony ul. Modlińskiej, w odległości kilkudziesięciu metrów od bramy, zaczynają się wysypiska śmieci:
Teren portu wykorzystywany jest też do zrzutu cementu z betoniarek oraz gruzu:
Woda w basenach portowych jest pełna śmieci m.in. spływających z terenu firm prowadzących działalność związaną z przetwarzaniem odpadów:
Cały teren pokryty jest wysypiskami śmieci, więc firmy prowadzące działalność na terenie portu też nie zwracają uwagi na czystość i porządek:
Wzdłuż dróg na terenie portu ciągną się pryzmy ze śmieciami:
Teren, na którym prowadzą działalność firmy przetwarzające odpady, przylega bezpośrednio do basenu portowego. Zanieczyszczenia są spłukiwane przez deszcz wprost do wody:
W niektórych miejscach widać, że teren ten jest wykorzystywany do wypalania kabli:
Przy trzecim basenie portowym zlokalizowane jest miejsce do wymiany oleju w samochodach. Użytkownicy się z tym nie kryją:
Także teren wzdłuż brzegu usłany jest śmieciami, które odkładały się od wielu lat:
Kolejne miejsce służące do wypalania kabli:
Główne problemy:
- bardzo duży ruch ciężarówek niszczy drogę wjazdową od strony Modlińskiej. Śmieci wysypują się z ciężarówek. Ruch jest bardzo uciążliwy (hałas, spaliny, śmieci, rozjeżdżona droga) i trudno sobie wyobrazić rozwój sportu i rekreacji na tym terenie bez likwidacji ruchu ciężarówek,
- cały teren portu jest jednym wielkim wysypiskiem śmieci, szczególnie teren wzdłuż drogi od strony ul. Marywilskiej,
- przy trzecim basenie portowym zlokalizowane jest miejsce "dzikiej" wymiany oleju w samochodach,
- woda w basenach portowych jest pełna śmieci m.in. spływających z terenu firm prowadzących działalność związaną z przetwarzaniem odpadów,
- na terenie portu jest kilka miejsc wykorzystywanych do wypalania kabli.
Nasze postulaty:
Przede wszystkim wnioskujemy o zamknięcie przejazdu (fizyczne zagrodzenie) na wysokości pierwszego basenu portowego (patrząc od strony ul. Modlińskiej). Bez likwidacji ruchu ciężarówek nie ma możliwości zapanowania nad sytuacją przynajmniej na terenie nabrzeża pierwszego basenu portowego, czyli tam, gdzie zlokalizowane są kluby sportowe. Firmy, które prowadzą działalność przy trzecim basenie portowym, zachowają dojazd od strony ul. Marywilskiej.
opracował: Waldemar Kamiński
Nawierzchnia drogi wjazdowej do portu jest zniszczona przez ciężarówki dowożące materiały do firm przetwarzających odpady, zlokalizowanych przy trzecim basenie portowym:
Teren portu wykorzystywany jest też do zrzutu cementu z betoniarek oraz gruzu:
Woda w basenach portowych jest pełna śmieci m.in. spływających z terenu firm prowadzących działalność związaną z przetwarzaniem odpadów:
Możliwą przyczyną śmierci tego łabędzia było zjedzenie pływających w wodzie drobnych plastikowych śmieci:
Cały teren pokryty jest wysypiskami śmieci, więc firmy prowadzące działalność na terenie portu też nie zwracają uwagi na czystość i porządek:
Wzdłuż dróg na terenie portu ciągną się pryzmy ze śmieciami:
Teren wzdłuż drogi od strony ul. Marywilskiej to jedno wielkie wysypisko śmieci:
W niektórych miejscach widać, że teren ten jest wykorzystywany do wypalania kabli:
Także teren wzdłuż brzegu usłany jest śmieciami, które odkładały się od wielu lat:
Kolejne miejsce służące do wypalania kabli:
Subskrybuj:
Posty (Atom)












